Ja jestem kobieta pracująca:)

Genia- to ja! Kobiety nie trzeba przekonywać – że jak się chce – to można – nawet w budowlańce:) Gorzej z facetami… W każdym razie dam radę – i wszystkim to udowodnię:))) To od czego zaczniemy? Chyba robi się jakąś dziurę, czy coś???:)kobieta buduje

A tak na poważnie – budowanie to nie jest domena tylko i wyłącznie mężczyzn… bo niby czemu miało by tak być?

Czy kobieta nie może wyrobić się w tematach konstrukcyjnych? Czy nie jest tak – że na inne rzeczy zwróci uwagę?

Pewnie że tak!

Drogie Panie! Do dzieła! My też możemy coś w tym temacie zdziałać:)

A mówiąc już tak zupełnie poważnie – chodzi o to, że niedawno odebrałam od architekta projekt mojego (a raczej naszego – bo robię to z mym lubym) nowego domu, więc czeka nas budowa. Już teraz widzę milion problemów – ale też milion możliwości. Zamieszanie będzie nie małe, a meritum w tym – że każda decyzja będzie miała swoje konsekwencje i będzie albo cieszyć, albo wkurzać na maksa!

Chciałabym więc Wam opowiedzieć nie tylko o życiu na budowie, ale też o innych sprawach, które są ważne w codziennym życiu:)