Dach, daszek, daszeczek

dachJesteśmy na etapie dachu;) Wieniec już zrobiony – wisi na samej górze i oznajmia wszystkim, że powoli zbliżamy się do upragnionego końca;) Achhhh – jak ja się cieszę;)))))

Kiedy zastanawialiśmy się nad dachem – propozycji było multum. Jedne droższe, drugie tańsze, jedne lepsze, drugie gorsze…. przeczytałam kilka artykułów w internecie, popytałam wśród znajomych (ja… hmm… oczywiście można by było powiedzieć mąż i ja – ale też się zagłębiłam w temat) no i podjęliśmy decyzję.

Zdecydowaliśmy się na dachówkę ceramiczną. Nie powiem – że mocno wahaliśmy się pomiędzy blachą a dachówką. Szczególnie – pod względem ceny – świetna okazała się blacha trapezowa. Tym bardziej – że znaleźliśmy świetnego sprzedawcę… Ale… Wygrała jednak dłuższa żywotność. Cena rzeczywiście jest wyższa – ale z drugiej strony – więcej spokoju w przyszłości i dłuższy czas bez tak poważnego remontu. Do tego nasz dach jest dość prosty – ma po prostu 2 spady, co sprawia – że nie potrzeba nam dużo tych elementów bardziej skomplikowanych – więc koszt też nas nie zabije. Producent daje gwarancję na 50 lat – a tak naprawdę czas, na jaki liczymy – to co najmniej 100 lat – a potem niech inni się martwią, bo nas już nie będzie:P

A teraz – troszkę w wymiarze kobiecym:) Więc – wybraliśmy piękną, wiśniową dachówkę;)))) Będzie wyglądać bosko na dachu;)

  • Możliwość komentowania Dach, daszek, daszeczek została wyłączona
  • Kategoria: Budownictwo